wtorek, 02 czerwiec 2020
Ubeckie rozpracowanie Leona Komorowskiego

28 stycznia minęła pierwsza rocznica śmierci grójeckiego Żołnierza Wyklętego Leona Komorowskiego ps. Żbika rannego w ataku na siedzibę grójeckiej komunistycznej bezpieki w 1945 r. Wertując akta Urzędu Bezpieczeństwa w archiwach IPN natrafiłem na interesujący materiał na temat jego rozpracowania przez tajną komunistyczną służbę.



„Należy otoczyć go ścisłą obserwacją drogą operacyjną, żeby mieć cały obraz jego posunięć i zamierzeń i w każdej chwili na jego wrogie zamiary oddziałowywać”– pisał w 1955 r. starszy referent operacyjny Powiatowego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Grójcu Kazimierz Zawisza w planie operacyjnych przedsięwzięć do sprawy ewidencyjno-operacyjnej na byłego członka ROAK Komorowskiego Leona ps. Żbik. Dodał, że „należy wziąć pod uwagę jego skłonności przestępcze i obecnie pracuje na stanowisku w Banku Rolnym może być wykorzystany przez obcy wywiad, który na takich ludzi bazuje”. Śp. Leon Komorowski oczywiście żadnym przestępcą nie był. Nie miał też, jak twierdził ubek „skłonności przestępczych”, ale tak funkcjonariusze bezpieki określali przedstawicieli podziemia niepodległościowego, którzy przeciwstawili się komunizmowi. Dodam, że był to schyłek stalinizmu, najkrwawszego okresu PRL. W tym czasie można było trafić na wiele lat do więzienia nawet za opowiadanie antykomunistycznych dowcipów.

Ubek wskazywał, jakie działania operacyjne należy podjąć wobec Komorowskiego. Jednym z podstawowych źródłem pracy operacyjnej UB, podobnie jak każdej innej tajnej służby, są informacje pozyskiwane od agentów, którzy działają w najbliższym otoczeniu figurantów wytypowanych do rozpracowania. Tak też było i w tym przypadku. Zawisza wytypował na donosiciela tajnego informatora o pseudonimie „Lew”, który miał pochodzić z tego samego środowiska co Komorowski. Ubek przygotował plan działania. Podczas spotkania z donosicielem miał ustalić czy utrzymuje on kontakty z Komorowskim. Gdyby ich nie posiadał, zgodnie z planem operacyjnym UB, miał je odnowić i zdobyć zaufanie byłego żołnierza ROAK.

„Lew” miał ustalić i przekazać ubecji z kim Komorowski utrzymuje kontakty towarzyskie, jest ich charakter, co go łączy z tymi osobami i co wydaje się najważniejsze dla UB, jaki kierunek polityczny mają te kontakty. Bezpieka chciała również znać opinie Komorowskiego na temat polityki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i rządu a nawet międzynarodowych porozumień zawieranych przez „sojuszniczy” Związek Radziecki w Genewie (konferencja rozbrojeniowa) i w Moskwie. – Jaki jest stosunek w/w [wyżej wymienionego – przyp.red.]do założeń Partii i Rządu jak się on  zapatruje na posunięcia te i co mówi, do kogo, czy nie stara się zarządzeń tych wykręcać i przedstawiać w innym świetle, o ile tak to podać przykłady. Niezależnie od tego przez informatora ps. „Lew” ustalić jakie są jego wypowiedzi w stosunku do sytuacji międzynarodowej w jaki sposób on komentuje ostatnie zawarte w porozumienie w Genewie i Moskwie – opisywał zgodnie z duchem epoki cele rozpracowania Komorowskiego Zawisza. Ważne dla niego było również ustalenie czy Komorowski kontakty z nieznanymi osobami. Gdyby tak było, ubek wskazuje, że należy „starać się ustalić: nazwisko tego osobnika oraz bliższe dane o nim, ponieważ taki element może być wykorzystany w jakiej wrogiej działalności skierowanej przeciwko PRL”.

Zaufanie jest dobre, ale kontrola jest lepsza, jak podobno mawiał Lenin, więc zgodnie z tym hasłem tajny informator „Lew” był objęty przez UB kontrolą operacyjną. Jej celem było sprawdzenie czy nie dostarcza swoim mocodawcom fałszywych informacji. – Aby dane od informatora ps. „Lew” można było sprawdzić i mieć obiektywność co do obecnej jego działalności należy spośród ustalonych kontaktów od informatora ps. „Lew” jak i innych danych, wytypować kandydata do werbunku i werbunku dokonać. Obecnie jest jeszcze niemożliwe konkretnie podać kandydata na werbunek – wskazał Zawisza. „Lew” na polecenie UB miał ustalić w jakich akcjach podziemia antykomunistycznego brał udział Komorowski. Informacje miały służyć sprawdzeniu czy „Żbik” nie zataił przed UB informacji podczas ujawnienia się po amnestii w kwietniu 1947 r. Gdyby okazało się, że Komorowski prowadzi działalność przeciwko PRL, UB miało przygotować kolejny plan. - Po wykonaniu powyższych czynności, o ile zajdzie potrzeba po udokumentowaniu, że figurant prowadzi wrogą działalność przeciwko PRL, zostanie sprawa założona w innej kategorii, oraz sporządzony plan dalszych przedsięwzięć w stosunku do figuranta – zalecał Zawisza.

Tajny Współpracownik o pseudonimie „Lew” wywiązał się z zadania zleconego mu przez UB. Ale to już temat na kolejną opowieść... Przypadek Leona Komorowskiego nie jest odosobniony. UB, a po „odwilży” 1956 r. SB prowadziła działania operacyjne także wobec innych żołnierzy ROAK Ziemi Grójeckiej.

Tomasz Plaskota