wtorek, 02 czerwiec 2020
CPK – dla jednych szansa, dla innych zagrożenie

Centralny Port Komunikacyjny (CPK) to jeden ze sztandarowych projektów Prawa i Sprawiedliwości. Nowe lotnisko oraz towarzysząca mu infrastruktura ma zmienić nasz kraj. Inwestycja – jeżeli w ogóle zostanie zrealizowana – będzie mieć ogromny wpływ także na gminę Grójec i cały powiat grójecki.


CPK to nie tylko projekt budowy kolejnego portu lotniczego w Polsce. Jest to odważna koncepcja budowy superlotniska o kontynentalnym znaczeniu, które ma stać się kołem zamachowym dla rodzimej gospodarki. Jego pomysłodawcy i zwolennicy liczą, że dzięki inwestycji rozwiną się tak ważne elementy naszego funkcjonowania naszego państwa jak: handel, przemysł, transport, turystyka oraz infrastruktura.

Trzy kolory
By jednak powstanie potężnego lotniska miało sens, konieczne są drogi dojazdowe i połączenia kolejowe. Toteż ambitne plany obejmują także budowę tras dla samochodów oraz dla szybkich pociągów. Wiele wskazuje, iż jedna z nitek kolejowych przetnie powiat grójecki i samą gminę Grójec.
„Z ponad 100 polskich miast będziemy mogli bezpośrednio dojechać do Portu Solidarność i Warszawy w czasie nie dłuższym niż 2,5 godziny. Zadania realizowane w ramach Programu Kolejowego CPK pozwolą nam działać na rzecz zrównoważenia transportu w Polsce. Dzisiaj charakteryzuje się on niedostatecznym rozwojem kolei i opiera w nadmierny sposób na infrastrukturze drogowej” – stwierdził Piotr Malepszak, który pełni obowiązki prezesa zarządu spółki CPK odpowiedzialnej za inwestycję.


Na stronie cpk.pl znajdujemy mapę z zaznaczonymi 3 wariantami przebiegu linii kolejowej 88, mającej połączyć Warszawę i CPK z Warką. Każdy z nich oznaczono kolorem. Zielony prowadzi od portu poprzez Żyrardów, Mszczonów, gminę Pniewy, Bikówek, Worów, Wolę Krobowską, teren gminy Jasieniec aż do Warki. Pomarańczowy wiedzie również przez Żyrardów, Mszczonów i teren gminy Pniewy, a mniej więcej na wysokości Dużego Dołu i Szczęsnej „wchodzi” na teren gminy Grójec. Potem przez Kobylin, Kociszew i gminę Jasieniec dociera do Warki. Z kolei wariant niebieski – w przeciwieństwie do wymienionych wcześniej – omija Grójec od strony południowej. Przecina on m. in. takie wsie jak Bikówek, Uleniec, Załącze, Kępinę, Pabierowice czy Wólkę Turowską.

Będą ofiary
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że inwestycji nie da się zrealizować bez ofiar, niezależnie od tego, czy zostanie wybrany wariant niebieski, zielony, pomarańczowy, czy jakikolwiek inny. Zapewne na mocy specustawy zostaną wywłaszczone działki (czy ich właściciele otrzymają godne odszkodowania?), pojawią się też uciążliwości związane z pracami budowlanymi. A jeśli linia już powstanie, osoby, których domostwa znajdą się najbliżej niej, prawdopodobnie będą narzekać na hałas i drgania. Nie można też zapomnieć o tym, że trasa spowoduje trudności z dojazdem np. do pól uprawnych. Wszak torów kolejowych, co oczywiste, nie można przekraczać w dowolnym miejscu. Trzeba będzie zatem nadkładać drogi. Są to realne problemy i nie można się dziwić ludziom, że plany CPK ich niepokoją. Któż chciałby, aby jego dom został zburzony, albo jego sad przecięty na pół?

Stacja w gminie Grójec?
Należy podkreślić, że linia to także szansa na rozwój Grójca i okolicznych gmin. Dobre połączenie kolejowe ze stolicą jest marzeniem wielu grójczan, którzy uczą się i zarabiają na życie w Warszawie. Za realizacją zadania przemawiają także miejsca pracy, które pojawią się dzięki inwestycji. Powstaną one nie tylko na samym lotnisku, ale i „wokół”, czyli we wszelkiego rodzaju firmach i zakładach, które skorzystają z bliskości CPK oraz infrastruktury związanej z obiektem.
Jednak sama linia kolejowa będzie akceptowalna dla Grójca jedynie wtedy, gdy na terenie gminy zostanie wybudowana stacja. Choć dla mieszkańców logiczne jest usytuowanie przystanku pod miastem, to jednak nie jest to wcale takie pewne (nie wspominając o tym, że cała inwestycja nie jest pewna). Pojawiły się obawy, że pociągi będą się zatrzymywać jedynie w Warce. Gdyby tak się stało, Grójec „zyskałby” na inwestycji jedynie nasypy kolejowe w krajobrazie oraz kilka wiaduktów i szlabanów.
Nasza redakcja zadała spółce CPK pytanie o planowaną lokalizację stacji na terenie powiatu grójeckiego. W momencie oddawania tego numeru „Życia Grójca” do druku nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.


Tylko propozycje
Póki co na temat CPK i planowanych torów kolejowych oraz dróg wiemy stosunkowo niewiele. Zamieszczone na stronie internetowej mapy z wszelkimi wariantami są tylko propozycjami, a nie projektem budowlanym. Możliwe są przesunięcia, a nawet opracowanie innych tras. Nie wiadomo nawet, który z wariantów jest najbardziej prawdopodobny.
Do 10 marca mieszkańcy mogą składać uwagi tzw. Strategicznego Studium Lokalizacyjnego (SSL), w którym zawarte są warianty dróg i linii kolejowych. Dokument oraz formularz uwag jest dostępny na stronie www.cpk.pl.
Komitet protestacyjny
Widmo przecinania sadów na pół, wyburzania domów i hałasu generowanego przez przejeżdżające pociągi skłoniło mieszkańców do zawiązania obywatelskiego komitetu protestacyjnego przeciwko przewidywanym wariantom budowy linii. Bliższych informacji w tej sprawie udzielą sołtysi.

Do chwili zamknięcia tego numeru gazety w gminie Grójec odbyły się dwa spotkania mieszkańców w sprawie budowy linii kolejowej. Do pierwszego doszło w niedzielę (24.02) w remizie w Pabierowicach. Zainteresowanie tematem było tak duże, że nie wszyscy zmieścili się do środka. Obecni na zebraniu zdecydowali, że składając uwagi do Strategicznego Studium Lokalizacyjnego, opowiedzą się przeciwko wszystkim trzem proponowanym wariantom.

Kolejną debatę zorganizowano 26 lutego w Publicznej Szkole Podstawowej w Bikówku.

Dominik Górecki